
Tworzymy świat, w którym dobrostan emocjonalny jest naturalną częścią dorastania każdego dziecka.
Dzieci dorastają dziś w świecie pełnym bodźców, presji i niepewności. Uczą się matematyki, języków i technologii, ale zbyt rzadko otrzymują wsparcie w rozwijaniu kompetencji, które będą im potrzebne przez całe życie: rozumienia własnych emocji, budowania odporności psychicznej, empatii i poczucia sprawczości.
Dlatego powstaje Tuli – inicjatywa społeczna i edukacyjna, której celem jest wspieranie dzieci w świadomym, bezpiecznym i harmonijnym rozwoju przy wykorzystaniu nowoczesnych narzędzi edukacyjnych.
Budujemy projekt, który łączy wiedzę psychologiczną, edukację i technologię, aby pomagać dzieciom lepiej rozumieć siebie i świat.
Dzieci potrzebują dziś czegoś więcej niż wiedzy.
Współczesne dzieci dorastają w rzeczywistości, która zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Świat cyfrowy stał się naturalną częścią dzieciństwa. Ekrany towarzyszą dzieciom każdego dnia i będą odgrywać coraz większą rolę w ich życiu, edukacji i przyszłej pracy.
Problem nie polega na tym, że technologia istnieje. Problem polega na tym, że dzieci zbyt często uczą się wykorzystywać ją wyłącznie do konsumpcji treści i rozrywki, a zbyt rzadko jako narzędzie rozwoju, budowania kompetencji, odkrywania własnego potencjału i świadomego kształtowania swojej przyszłości.
Jednocześnie dzieci coraz częściej mierzą się z:
To wyzwanie także dla rodziców, nauczycieli, trenerów.
Współczesne rodzicielstwo i działania wychowawcze odbywają się w warunkach ciągłego pośpiechu, przeciążenia obowiązkami i niedoboru czasu.
Dorośli często próbują pomagać dzieciom mierzyć się z emocjami, choć sami nie mieli okazji nauczyć się tego w dzieciństwie.
Wiele osób dorastało w środowisku, w którym nie rozmawiano o emocjach, nie uczono ich rozumienia ani zdrowego wyrażania. Niektórzy doświadczyli również wzorców opartych na krytyce, zawstydzaniu lub przemocy emocjonalnej. Świadomie lub nieświadomie przekazują to dalej. Coraz więcej dorosłych osób szuka różnych sposobów na realne, pozytywne wspieranie swoich dzieci.
Jak wychować dziecko, które potrafi mądrze korzystać z technologii, rozumie siebie, buduje zdrowe relacje i zachowuje kontakt z własnym człowieczeństwem w coraz bardziej cyfrowym świecie?
Dlatego potrzebujemy czegoś, co jest blisko, co jest dostępne i bezpieczne. A przy tym nowoczesna i pociągające dla dzieci.
Wierzymy, że rozwój emocjonalny nie powinien zależeć wyłącznie od szczęścia, miejsca zamieszkania czy kompetencji najbliższego otoczenia.
Każde dziecko powinno mieć dostęp do bezpiecznych i angażujących narzędzi, które pomagają rozwijać:

samoświadomość

odporność
psychiczną

empatię

zdrowe
relacje

sprawczość

świadome korzystanie
z technologii
Bo dobrostan emocjonalny nie jest dodatkiem do edukacji.
Jest fundamentem, na którym buduje się całe życie.
Skala problemu
Tyle czasu spędzają polskie dzieci w wieku szkolnym przed ekranami urządzeń cyfrowych. Ekrany nie są przyszłością. Są teraźniejszością.
na wizytę u psychiatry dziecięcego.
Nie możemy opierać całego systemu wsparcia dzieci wyłącznie na interwencji kryzysowej.
przekracza zalecany czas korzystania z ekranów. Pytanie nie brzmi już „czy dzieci korzystają z technologii?”, ale „jakiej jakości doświadczenia cyfrowe im oferujemy?”
System wsparcia nie nadąża za potrzebami. Pomoc często pojawia się dopiero wtedy, gdy problem jest już bardzo poważny.
Dzisiejsi rodzice, nauczyciele i nauczyciele wychowują dzieci w świecie, którego sami nie znali. Próbują pomagać swoim dzieciom radzić sobie z emocjami, presją społeczną i wyzwaniami cyfrowego świata, często nie mając czasu, wsparcia ani wzorców, które sami otrzymali w dzieciństwie lub czasach edukacji zawodowej.
Wsparcie emocjonalne nie powinno być dostępne tylko wtedy, gdy dziecko trafi do specjalisty. Powinno być dostępne każdego dnia — tam, gdzie dzieci spędzają swój czas.
Dlatego tworzymy Tuli – bezpieczną przestrzeń rozwoju emocjonalnego, która mieści się w kieszeni dziecka, wykorzystując świat gier i technologii do budowania odporności psychicznej, samoświadomości i sprawczości.
Tuli powstaje, aby wspierać tu i teraz.
Tworzymy edukacyjną platformę opartą na angażującej formie gry, dzięki której dzieci będą mogły rozwijać umiejętności potrzebne zarówno w świecie cyfrowym, jak i poza nim.
Projektujemy doświadczenie, które pomaga dzieciom:
Tuli jest obecnie na etapie rozwoju. Tworzymy go we współpracy z ekspertami, rodzicami i osobami, którym bliska jest idea wspierania dzieci w budowaniu dobrego życia.
Nie chcemy być kolejną platformą edukacyjną dostarczającą wiedzę. Nie chcemy być kolejną grą oferującą rozrywkę. Nie chcemy być kolejnym narzędziem rywalizującym o czas i uwagę dzieci. Tuli powstaje po to, aby wykorzystać potencjał technologii do wzmacniania tego, czego najbardziej potrzebują młodzi ludzie: samoświadomości, odporności psychicznej, empatii, sprawczości i zdrowych relacji.

tutaj dajmy mackup kliknij tutaj i przeczytaj nasz manifest oraz zdjęcia Iwo i Gabriela
Technologia może wspierać rozwój dziecka. Nigdy nie może go wykorzystywać.
Fundamentem Tuli jest Manifest – dokument określający nasze wartości, standardy bezpieczeństwa i zasady etyczne, których zobowiązujemy się przestrzegać na każdym etapie rozwoju projektu.
Dobro dziecka, bezpieczeństwo emocjonalne, prywatność, uczciwość oraz odpowiedzialne wykorzystanie technologii stanowią nienaruszalne granice naszego działania.
Manifest jest publicznym zobowiązaniem wobec dzieci, rodziców, partnerów i całej społeczności Tuli.
Co się dzieje w Tuli?
-
Dlaczego napisaliśmy Manifest TULI jako pierwszy?
Zanim powstała gra, powstały granice Większość projektów technologicznych zaczyna się od pomysłu na produkt. Od funkcji, makiet,kodu lub od pytania: „Co zbudujemy?” My zaczęliśmy od zupełnie innego pytania.„Jakim projektem nigdy nie chcemy się stać?” I dlatego pierwszym dokumentem, jaki powstał w TULI, nie był biznesplan. Nie był opis aplikacji. Nie był to też…
-
Stało się! Powiedzieliśmy „Zaczynamy!”
Są daty, które zapisuje się w kalendarzu. I są takie, które zapisują się znacznie głębiej. 7 lipca 2026 roku usiedliśmy przy stole w kancelarii notarialnej w Warszawie i podpisaliśmy akt założycielski Fundacji TULIVERSE.Na zdjęciach z takich wydarzeń zwykle widać dokumenty, długopisy i uśmiechy.Ale prawda jest taka, że tego dnia podpisywaliśmy coś znacznie…
-
Dwoje ludzi. Dwa kraje. Jedno pytanie, które zmieniło wszystko.
Nie planowaliśmy zakładać fundacji. Nie usiedliśmy przy stole z biznesplanem i listą celów na najbliższe pięć lat. Zaczęło się od rozmowy. A właściwie od pytania, które od dawna dojrzewało w nas obojgu, choć każde z nas nosiło je zupełnie gdzie indziej. To wydarzyło się zimą. Był styczeń 2025 roku. Iwona prowadziła kilkudniowe warsztaty…


